problemy:(
Wczoraj wyszły pierwsze problemy. Mianowicie architekt niestety pomylił się w wymiarze o 15 cm, jesli chodzi o szerokość pomieszczenia (jest węziej). Wynikło to z tego, że jedna ściana w domu jest niestety grubsza niż w projekcie. Nikt na to nie zwrócił uwagi, a tu klops. Nie byłoby w tym nic złego, ale na scianie tej są schody. Na dodatek tego skręcone i wciśnięte dokładnie na tej ścianie. Tak więc wymiary stopni poszły sie czesać:( Majster wkurzony, całe popołudnie liczył i dopasowywał szalunek stopni. I jak stwierdził: "schody beznadziejne, Nie strome, ale tylko kilka stopni prostych. Można je było zrobić inaczej. Całe życie teraz się pan będziesz wkur..ał i chodził przy scianie". Ale co mogę poradzić:(((
Oto co majster nawymierzał. Teraz musi rozebrać, zrobić spód, zazbroić i przykręcić od nowa, tak "na dokładnie".
Komentarze